Reklama

Wyszukaj w serwisie

Wiatr roznosi mikroplastik z nawozów

fot. iStock

Naturalne, otrzymywane ze ścieków nawozy zawierają cząstki mikroplastiku, które są roznoszone przez wiatr w dużo większych ilościach, niż zakładano. Mogą one przy tym zawierać różne, także toksyczne zanieczyszczenia.

Mikroskopijne cząstki plastiku znajdowane są już w przeróżnych zakątkach Ziemi i w tkankach żywych organizmów. Naukowcy z University of California, Los Angeles (USA) przestrzegają przed kolejnym ich źródłem – naturalnymi nawozami, które uzyskuje się z organicznych ścieków. Jak wyjaśniają, np. w Stanach Zjednoczonych ok. 2 mln ton – połowa biologicznych ścieków zebranych przez oczyszczalnie – przetwarzana jest na nawozy. Obecny w ściekach mikroplastik trafia, niestety, również do nawozów, a potem na pola. Cząstki mogą stwarzać zagrożenie. Po pierwsze nie jest jeszcze dobrze poznane działanie samego plastiku na organizm, a po drugie – cząstki te często zbierają na swojej powierzchni różnorodne, w tym toksyczne substancje.

W czasie eksperymentów prowadzonych w tunelu aerodynamicznym naukowcy odkryli tymczasem, że powietrze przelatujące przez nawożoną w opisany sposób ziemię zawiera więcej cząstek mikroplastiku, niż sama gleba. To wynik działania kilku czynników. Cząstki z tworzyw są dużo lżejsze niż cząstki pyłu pochodzącego z gleby i dzięki temu łatwiej się unoszą. Po drugie są mniej lepkie, przez co z trudnością są chwytane w glebie przez wilgoć. Nawet wiatr, który jest zbyt słaby, żeby unosić cząstki gleby, może porwać mikroplastik.

Badacze podkreślają, że wcześniejsze modele nie uwzględniały unikalnych cech plastikowych mikrocząstek. Według nowych wyliczeń na przykład z nieobsianych pól wiatr unosi aż 2,5 razy więcej mikroplastiku, niż zakładano do tej pory. Zdaniem naukowców ich praca „podkreśla niedoceniany dotąd sposób, w jaki mikroplastik może przedostawać się do powietrza”.

Źródło: Nauka w Polsce

Relacje

Poznaj nasze serwisy