Ewelina Siwek: najważniejsze, aby wynik badania można było... - Laboratorium360

Wyszukaj w serwisie

Ewelina Siwek: najważniejsze, aby wynik badania można było obronić

lab-wynik-badania
fot. Małgorzata Ullmann

Materiały odniesienia i badania biegłości stanowią fundament wiarygodności laboratoriów. Jak podkreślała podczas IX Konferencji „Perspektywy rozwoju laboratoriów badawczych. Ochrona środowiska” Ewelina Siwek, auditorka i konsultantka systemów zarządzania jakością, bez ich właściwego wykorzystania trudno mówić o porównywalności wyników i pewności pomiarów.

Jeżeli nie stosujemy właściwie materiałów odniesienia i nie uczestniczymy w badaniach biegłości, nie możemy w żaden sposób porównywać wyników między laboratoriamizaznaczyła ekspertka.

Siwek zwróciła uwagę, że certyfikowane materiały odniesienia odgrywają kluczową rolę nie tylko w zapewnieniu spójności pomiarowej, ale również w walidacji metod badawczych i codziennym potwierdzaniu ważności wyników. Szczególne znaczenie mają przy tym materiały matrycowe, które pozwalają ocenić rzeczywistą poprawność metody w badanym materiale.

Zastosowanie materiałów odniesienia w dużym stopniu przysłuży się temu, żeby obronić wynik badania. Jeżeli chcemy mieć pewność, że wynik na sprawozdaniu jest ważny, musimy zadbać o to na każdym etapie procesuwskazała.

Ekspertka przypomniała również, że badania biegłości nie powinny być traktowane wyłącznie jako wymóg normy. Ich celem jest przede wszystkim zewnętrzne potwierdzenie kompetencji laboratorium. Dlatego przy wyborze organizatora należy kierować się nie tylko jego akredytacją, ale także dopasowaniem programu do zakresu badań i rodzaju analizowanych matryc.

Badania biegłości są wymaganiem normy, ale ich celem jest przede wszystkim potwierdzenie naszych kompetencji. Mają nam dać pewność, że nasz wynik jesteśmy w stanie obronić pod kątem ważnościprzekonywała.

Problemem nie jest liczba dokumentów

W drugiej części dyskusji Ewelina Siwek odniosła się do często powracającego pytania o granicę między jakością a nadmierną dokumentacją. Jej zdaniem nie istnieje jeden moment, w którym system jakości zamienia się w papierologię. Decydują o tym przede wszystkim kultura organizacyjna laboratorium, świadomość pracowników oraz sposób wdrażania wymagań systemowych.

Problemem nie jest liczba dokumentów, lecz sytuacja, w której tworzy się je dla audytora, a nie po to, by lepiej zarządzać laboratorium. Jeżeli dobrze rozumiemy wymagania i potrafimy powiązać procesy, system jakości nie będzie oznaczał sterty procedur i dokumentów, a papierologia nigdy nie zastąpi jakościzaznaczyła.

Jak podkreśliła ekspertka, nowoczesne laboratoria powinny korzystać z elektronicznych systemów zarządzania dokumentacją i integrować informacje w sposób ograniczający zbędne formalności. W przeciwnym razie system jakości może stać się „sztuką dla sztuki”, generując dokumenty, które nie przekładają się na rzeczywiste doskonalenie pracy laboratorium.

Panel ekspercki dotyczący praktycznego spojrzenia na wyzwania środowiskowe w laboratorium obejrzysz tutaj. Wzięli w nim udział także: Tadeusz Gorewoda, Iwona Lasocka-Gomuła, Iwona Madejska oraz Monika Partyka. Natomiast foto- i wideorelację z IX Konferencji „Perspektywy rozwoju laboratoriów badawczych. Ochrona środowiska” znajdziesz tutaj.

Czytaj także: Tadeusz Gorewoda: innowacje wciąż zderzają się z barierą ryzyka

Poznaj nasze serwisy