Chcą czy nie chcą nauki? - Laboratorium360

Wyszukaj w serwisie

Chcą czy nie chcą nauki?

lab-chca-czy-nie-chca-nauki
fot. arch. autora

To jak to jest? Polacy lubią naukę czy jej nie lubią? Chcą się dowiedzieć czegoś nowego czy też nie widzą związku między nauką i postępem techniki a swoim życiem?

Niedawno w tym miejscu przypomniałem, że aż 64% naszego społeczeństwa nie zauważa żadnego wpływu nauki na swoje codzienne życie. Wielu ludzi nie interesuje się nauką i postępem techniki. Nie chce się interesować?

Na początku grudnia 2025 roku po raz dziewiąty byłem na Śląskim Festiwalu Nauki Katowice. Jak się łatwo domyślać, imprezę znam dosyć dobrze. Występowałem na różnych festiwalowych scenach. Spotykałem się z seniorami i młodzieżą. Pamiętam skromne początki, trudną, plenerową wersję w czasie pandemii i rokroczny wzrost liczby festiwalowych gości.

Impreza w grudniu 2025 roku była doświadczeniem naprawdę niesamowitym. W ciągu trzech dni Międzynarodowe Centrum Kongresowe (obok słynnego katowickiego Spodka) odwiedziły ponad 82 tysiące osób. Do tego ponad 26 tysięcy obserwowało wydarzenia na ekranach swoich komputerów. Było blisko 2 800 wystawczyń i wystawców oraz 1 170 prelegentek i prelegentów, którzy wystąpili na 24 scenach. Oczywiście nad tym wszystkim panował ogromny sztab wspierany przez setki wolontariuszy i fachowców z różnych branż.

82 tysiące osób (!) to głównie mieszkańcy Śląska i Zagłębia, ale nie tylko. Przyjechały dziesiątki autokarów z dziećmi i młodzieżą. Czasem docierały z miejscowości oddalonych ponad 100 kilometrów od Katowic. Pociągami i samochodami przybyli goście z całej Polski. To przecież największe wydarzenie naukowe nie tylko w kraju, ale nawet w Europie.

To jak to jest? Polacy lubią naukę, czy jej nie lubią? Chcą się dowiedzieć czegoś nowego czy też nie widzą związku między nauką i postępem techniki a swoim życiem?

Zdaję sobie sprawę z tego, że tak głośna, promowana impreza przyciąga różnych widzów. Wiele osób przychodzi tylko po to, by przekonać się, o co chodzi. Chcą wziąć udział w czymś ważnym, w czymś, co pokazała telewizja i omawiały programy radiowe. Inni chcą spędzić czas na bezpłatnej imprezie pod dachem, co w zimowe dni ma niebagatelne znaczenie. Jeszcze inni liczą na zdobycie drobnych gadżetów, pamiątek, reklamówek, książeczek. Nauczyciele przyprowadzają całe klasy z nadzieją, że uczniowie zobaczą coś, co będzie można wykorzystać podczas lekcji. I to jest w porządku.

W miarę możliwości (obowiązki prelegenta) przyglądałem się gościom, którzy przyszli na Festiwal w sobotę i niedzielę. Bardzo często były to całe rodziny. Te grupki brały udział nawet w prelekcjach i pokazach, które wymagały dużego skupienia i wysiłku umysłowego. To osoby, o które walczą wszyscy biorący udział w Festiwalu. Są najbardziej dociekliwe, ciekawe, poważne. Nic dziwnego, że wystawcy poświęcają im najwięcej czasu.

Wiem, że 82 tysiące osób to nawet w Metropolii Śląsko-Zagłębiowskiej oznacza zaledwie 1 procent (!) mieszkańców. A jednak zwracam uwagą na wielki sukces naukowców! Festiwal pokazuje, że ciekawe wydarzenie przyciąga odbiorców. Znakomita promocja i informacje w głównych mediach, ale także w Internecie spowodowały, że o osiągnięciach nauki usłyszeli chyba wszyscy.

Poza tym dobrze przygotowane prelekcje i pokazy mają wielu odbiorców. Nauka może stać się ciekawa, atrakcyjna i bardzo praktyczna. Ci goście, którzy odwiedzili Międzynarodowe Centrum Kongresowe, wychodzili odmienieni. Oni dowiedzieli się, że nauka ma ogromne znaczenie dla ich życia.

Zdaję sobie także sprawę z tego, że dla naukowców oraz dla wielu pracowników administracyjnych śląskich uczelni Festiwal stanowił ogromne obciążenie. Samo przygotowanie pokazów i prezentacji, prelekcji i innych atrakcji zajęło wiele czasu, którego tak bardzo brakuje. Trzy dni imprezy to czas zabrany rodzinom i bliskim. A potem jeszcze demontaż stanowisk, odwiezienie do instytutów i uczelni, uporządkowanie wszystkiego. I cała tak zwana praca papierkowa.

Wierzę, że tak jak poprzednie edycje Festiwalu, także i ta stanowiła ważną inwestycję. Za kilka lub kilkanaście lat najmłodsi goście trafią na śląskie uczelnie i mają szansę stać się siłą napędową zmian w całym regionie. Wspierać ich będą rodzice, którzy na własne oczy przekonali się, że nauka będzie odgrywała coraz większą rolę w życiu każdego z nas. Część tych młodych ludzi zostanie inżynierami lub naukowcami. Być może niektórzy wybiorą karierę polityczną i będą w przyszłości wspierali nie tylko swój region, ale także rozwój nauki.

I to będzie największy sukces Śląskiego Festiwalu Nauki Katowice i naukowców, którzy włożyli tak wiele pracy w jego przygotowanie. Gratuluję i dziękuję.

Wiktor Niedzicki
www.wiktorniedzicki.pl
www.facebook.com/niedzicki

Czytaj także: Nauka dla społeczeństwa

Poznaj nasze serwisy