Reaktory, które robią różnicę w farmacji

Na hali półtechnicznej Łukasiewicz – Instytutu Chemii Przemysłowej trwa montaż nowych reaktorów. To chwila ważniejsza, niż mogłoby się wydawać. Każda śruba, każda uszczelka, każdy metr instalacji to realny krok w stronę zwiększenia niezależności Polski i Europy w produkcji leków.
Nowe reaktory to coś więcej niż tylko kolejne elementy parku maszynowego. To kluczowy element infrastruktury, która decyduje, czy od pomysłu w laboratorium da się przejść do gotowego leku w skali przemysłowej – szybko, bezpiecznie i zgodnie z obowiązującymi regulacjami. Reaktory w tej skali pozwalają przetestować i zoptymalizować technologię w warunkach bliskich produkcji, zanim trafi ona na właściwą linię produkcyjną.
Obecnie instalowana aparatura to reaktory o pojemności 630 litrów, które będą pracować w reżimie GMP. Dzięki nim możliwe jest przeprowadzenie całej sekwencji działań – od pierwszych prób technologii, przez optymalizację reakcji otrzymywania i procesów oczyszczania, aż po wytworzenie pełnej partii rejestracyjnej substancji czynnej (API) lub materiału do badań klinicznych. Takie podejście znacząco skraca czas rozwoju leku i zmniejsza ryzyko błędów przy transferze technologii do produkcji przemysłowej.
Inwestycja, która zmienia tempo i jakość pracy
– Dysponujemy zapleczem pozwalającym płynnie przechodzić od próbki do produkcji pilotażowej. Bez tej infrastruktury nie ma skalowania, natomiast bez skalowania nie ma leku. Możemy nie tylko zweryfikować reakcję w większej objętości, ale też wyprodukować pełną partię do rejestracji czy badań klinicznych. Co kluczowe – wszystko dzieje się w jednym miejscu, pod okiem jednego zespołu, z pełną kontrolą jakości – podkreśla dr Zbigniew Araźny, kierownik Działu Półtechnik w Departamencie Produktów Farmaceutycznych Łukasiewicz – IChP.
Nowe reaktory otwierają także drogę do realizacji bardziej złożonych procesów: wieloetapowych, wymagających precyzyjnej kontroli parametrów, prowadzonych w warunkach beztlenowych lub z użyciem nietypowych rozpuszczalników. Dzięki temu partnerzy przemysłowi otrzymują wsparcie dopasowane do ich potrzeb – od testów pilotażowych po partie rejestracyjne.
Tak powstaje Kampus Mościcki
Całość inwestycji powstaje w ramach Krajowego Planu Odbudowy, jako część budowy Kampusu Mościcki. Będzie to największy w regionie ośrodek badawczo-rozwojowy w farmacji i biotechnologii. Projekt o wartości 240 mln zł, współfinansowany z Funduszy Europejskich, obejmuje trzy centra badawczo-projektowe, w tym Centrum Technologii Wytwarzania API.
Łukasiewicz – IChP pokazuje, że potrafi to robić na światowym poziomie. Co roku produkowane są tu ponad 253 mln dawek terapeutycznych różnych API, obecnych już w ponad 60 krajach – w tym na najbardziej wymagających rynkach, jak Japonia. W portfolio instytucji są kluczowe substancje do leczenia białaczek, nowotworów piersi, jaskry, łuszczycy czy choroby afektywnej dwubiegunowej. Cząsteczki takie jak kladrybina, tacalcitol czy karwedilol nie tylko ratują zdrowie, lecz także przywracają Europie niezależność i bezpieczeństwo.
Źródło: Łukasiewicz – Instytut Chemii Przemysłowej/M.S.
Czytaj także: Kampus Mościcki: umowa na modernizację infrastruktury podpisana



