Fluorescencyjna spektrometria rentgenowska – o czym warto pomyśleć, zanim rozpocznie się przygodę z techniką XRF?
Innym użytecznym rozwiązaniem kalibracyjnym są tzw. aplikacje „bezwzorcowe”, służące do analiz półilościowych. Słowo „bezwzorcowe” nie bez powodu podaję w cudzysłowie, ponieważ są to aplikacje oparte o krzywe kalibracyjne utworzone przez producenta i najczęściej wykorzystujące model matematyczny na bazie parametrów podstawowych z różnymi modyfikacjami. Tym samym analityk dostaje „czarną skrzynkę”, do której wkłada próbkę i która dość szybko podaje mu wynik. Wygląda to bardzo zachęcająco i faktycznie jest użyteczne w szybkim i zgrubnym określeniu składu pierwiastkowego lub trendów zmian w składzie pomiędzy kolejnymi próbkami. Niemniej jednak analiza „bezwzorcowa” ma w praktyce charakter półilościowy. Wykonując taką analizę, nie mamy punktu odniesienia, jakim są wzorce i krzywa kalibracyjna, a tym samym nie mamy wielu danych, które są konieczne do oceny walidacyjnej (np. zakresów liniowości). W swojej praktyce wielokrotnie wykonywałem takie analizy, korzystałem z nich i muszę przyznać, że większość uzyskiwanych wyników była zbieżna z oczekiwaniami. Niemniej jednak bardzo istotny wpływ na ich jakość miała dobrze wykonana przez operatora interpretacja widma, gdyż oprogramowanie nie za każdym razem poprawnie zinterpretuje sygnały, szczególnie w próbkach o wielopierwiastkowych matrycach. [...]
którzy są subskrybentami naszego portalu.
i ciesz się dostępem do bazy merytorycznej wiedzy!



