Silniki molekularne napędzane światłem słonecznym... - Laboratorium360

Wyszukaj w serwisie

Silniki molekularne napędzane światłem słonecznym. W przyszłości mogą wychwytywać CO₂ i dostarczać leki

lab-silniki-molekularne
fot. iStock

Naukowcy opracowali silniki molekularne, które mogą być napędzane światłem słonecznym zamiast intensywnym światłem ze źródeł laboratoryjnych. Takie mikroskopijne maszyny zamieniają energię świetlną w ukierunkowany ruch jednej części cząsteczki względem drugiej. W przyszłości mogą znaleźć zastosowanie m.in. w inteligentnych materiałach wychwytujących i uwalniających wodę, a także w precyzyjnym dostarczaniu leków.

Badania nad silnikami molekularnymi napędzanymi światłem słonecznym przeprowadził międzynarodowy zespół naukowców z udziałem dr. inż. Wojciecha Danowskiego z Uniwersytetu Warszawskiego. Wyniki opublikowano w tym roku w „Journal of the American Chemical Society”.

Silnik to maszyna, która zamienia energię chemiczną zawartą w mieszance paliwowo-powietrznej na jednokierunkowy, ciągły obrót wału korbowego. Silniki molekularne działają w sposób analogiczny – zamieniają jakąś formę energii na jednokierunkowy obrót jednej części cząsteczki względem drugiejmówi agencji Newseria dr inż. Wojciech Danowski, adiunkt na Wydziale Chemii UW.

Chemicy tworzą syntetyczne odpowiedniki biologicznych maszyn molekularnych występujących w komórkach żywych organizmów. To wielobiałkowe kompleksy lub białka, które w komórkach wykonują jakąś określoną pracę. Przykładowo syntaza ATP to kompleks białek, który kręci się tylko w jedną stronę – ta mechaniczna praca zamieniana jest w energię chemiczną. Inny przykład motoru molekularnego to białka kroczące, które transportują ładunki wewnątrz komórek.

W syntetycznych odpowiednikach to światło może wprawiać silniki molekularne w ruch, a ich działanie można precyzyjnie regulować przez odpowiednie zaprojektowanie struktury chemicznej cząsteczki.

Światło słoneczne napędza molekularne maszyny

W naszej ostatniej pracy skonstruowaliśmy silnik molekularny, który napędzany jest światłem słonecznym. Zamiast wykorzystywać laboratoryjne źródło światła, czyli np. diodę luminescencyjną albo laser, które charakteryzują się dużą energią i dużą intensywnością światła, a jednocześnie bardzo wąskim zakresem widmowym, tzn. jedną konkretną długością fali, nasz silnik molekularny może wykorzystywać do swojej pracy światło słoneczne, które charakteryzuje się bardzo niską intensywnością, a także bardzo szerokim zakresem długości falwyjaśnia dr Wojciech Danowski.

Badania nad syntetycznymi maszynami molekularnymi zostały w 2016 r. uhonorowane Nagrodą Nobla w dziedzinie chemii. Otrzymali ją Jean-Pierre Sauvage, Fraser Stoddart i Bernard L. Feringa. Jednym z kierunków rozwoju tej technologii jest wykorzystanie światła widzialnego zamiast stosowanego dotychczas promieniowania UV.

Wykorzystanie światła widzialnego jest bardzo ważne, ponieważ jest to wszechobecne źródło taniej i dostępnej energiidodaje badacz.

Silniki mogą zmieniać właściwości materiałów

Silniki opracowane przez zespół z udziałem dr. Danowskiego działają w naturalnym świetle słonecznym, także po umieszczeniu w matrycy polimerowej. Wydajność procesu fotochemicznego odpowiedzialnego za zmianę struktury cząsteczki sięgała ok. 80% i utrzymywała się na podobnym poziomie zarówno w roztworze, jak i w polimerze. Takie cząsteczki mogą w przyszłości wykonywać pracę mechaniczną, np. rozciąganie, kurczenie czy zmianę kształtu.

To odkrycie ma dość spore potencjalne zastosowania w przyszłości, m.in. w konstrukcji inteligentnych materiałów, które będą zmieniały swoje właściwości pod wpływem światła. Mogą to być np. materiały porowate, które w ciemności będą pochłaniały gaz albo wodę, natomiast pod wpływem światła słonecznego będą je uwalniaływskazuje naukowiec.

To oznacza, że silniki molekularne mogą w przyszłości znaleźć zastosowanie w materiałach reagujących na światło. Przykładowo po wystawieniu na słońce tkaniny mogłyby zmieniać strukturę, aby ułatwić usuwanie zabrudzeń albo odpychać kurz i wodę, a karoseria aut po to, by usuwać niewielkie zarysowania. Szyby mogłyby automatycznie zmieniać przezroczystość lub ilość przepuszczanego ciepła, co pozwalałoby ograniczyć zużycie energii na klimatyzację. Innym kierunkiem jest miękka robotyka: polimerowa folia zawierająca silniki molekularne mogłaby pod wpływem światła się zwijać, wyginać lub przybierać zaprogramowany kształt.

Naukowcy myślą też o wychwytywaniu CO₂

Silniki molekularne mogą znaleźć zastosowanie także w materiałach do wychwytywania gazów, w tym dwutlenku węgla. W takim układzie porowaty materiał pochłaniałby dwutlenek węgla z powietrza, a napędzane światłem silniki molekularne umożliwiałyby jego późniejsze uwolnienie.

Możemy sobie wyobrazić taki materiał porowaty jako gąbkę, w której pory są na tyle małe, że są zdolne do selektywnego wychwytywania określonych gazów z powietrza. Taki materiał wystawiony na światło słoneczne dzięki napędzeniu ruchu wbudowanych w niego motorów molekularnych uwalniałby zmagazynowany gaz w celu jego dalszego zmagazynowania albo wykorzystania w innych procesach chemicznychmówi dr Wojciech Danowski.

Jak podkreśla, dziś głównym wyzwaniem w wychwytywaniu dwutlenku węgla z powietrza jest regeneracja adsorbentu, czyli uwolnienie zgromadzonego gazu i przygotowanie materiału do ponownego użycia. Według naukowca z UW może to pochłaniać ok. 40% energii zużywanej w całym procesie. Wykorzystanie do regeneracji światła słonecznego mogłoby zmniejszyć zapotrzebowanie na energię z innych źródeł.

Molekularne maszyny do transportu leków

Naukowcy badają również możliwość wykorzystania maszyn molekularnych do transportu i kontrolowanego uwalniania leków w organizmie.

Wyobraźmy sobie, że mamy nowotwór w konkretnym miejscu i właśnie tam chcielibyśmy dostarczyć cząsteczkę leku, chemoterapeutyku, po to, żeby nie zatruwać całego organizmu, tylko konkretne, chore miejsce. Skoro mamy cząsteczkę, która jest w stanie wykonywać obrót jednokierunkowy jednej cząsteczki względem drugiej, możemy sobie wyobrazić, że taka cząsteczka mogłaby transportować cząsteczkę leku poprzez nasz organizm, skomplikowaną arterię żył i tętnic, w określone miejsce, które możemy wybrać za pomocą światławskazuje adiunkt na Wydziale Chemii UW.

Zanim takie rozwiązania będzie można wykorzystać w medycynie, naukowcy muszą m.in. znaleźć sposób na precyzyjne sterowanie maszynami molekularnymi w organizmie, zapewnić ich biokompatybilność i opracować metody produkcji na większą skalę.

Od praktycznych zastosowań jesteśmy niestety jeszcze dość daleko. Horyzont czasowy, o którym mówimy, to ok. 10, 15, a nawet 20 lat. Wynika to z faktu, że synteza silników molekularnych jest wciąż dość trudna i wymagająca. Nie jesteśmy też w stanie amplifikować ruchu pojedynczych cząsteczek aż do makroskali, czyli nie jesteśmy w stanie zrobić tego, co robi matka natura, która amplifikuje ruch biologicznych maszyn molekularnych, np. w naszych mięśniach albo komórkachpodkreśla dr Danowski.

Na razie są to przede wszystkim badania podstawowe. Naukowcy próbują zwiększyć wydajność silników molekularnych, rozszerzyć zakres światła widzialnego, które może je napędzać, i obniżyć koszty ich produkcji.

Głównym elementem ograniczającym zastosowanie tej technologii w przyszłości jest cena wytworzenia takiego silnika molekularnego. Na razie jest bardzo wysoka, ale mamy nadzieję, że w przyszłości uda się opracować lepsze metody pozwalające na wytwarzanie silników w dużej skali. Kolejnym elementem, który ogranicza ich potencjalne zastosowania w rzeczywistym świecie, jest wydajność ich pracy, która jak na razie jest niewielkakończy ekspert.

Źródło: Newseria

Czytaj także: UG ma europejski patent na wynalazek chroniący mikroorganizmy podczas liofilizacji

Poznaj nasze serwisy